Rodzinna sesja lifestyle Sylwii, Grześka, Wiktorii i Jagody, Warszawa

Powiedz, z czym kojarzy Ci się rodzinna sesja zdjęciowa? Co przychodzi Ci do głowy?

Robiłam kiedyś taką ankietę na swoim Instagramie i niestety bardzo często padały odpowiedzi takie jak pozowanie, sztuczne uśmiechy, czy stres.

A co, jeśli Ci powiem, że wcale tak nie musi być i fotograficzne spotkanie na sesji rodzinnej może być świetną zabawą? Bez pozowania, przymuszania dzieci do patrzenia w obiektyw, bo mają ładnie wyjść na zdjęciach, które robi Pani Fotograf (jak to groźnie brzmi!), czy też uśmiechów na zawołanie?

Mam wrażenie, że czasy, gdy na zdjęciach ceniono przede wszystkim wyszukane pozy i miny już minęły. A jeśli nie minęły, to przynajmniej znalazła się spora grupa, która w fotografii szuka czegoś innego – zamiast póz i uśmiechów – naturalnych emocji, patrzenia sobie w oczy, uśmiechania się do siebie zamiast do obiektywu, czy mimowolnych gestów, które trwają milisekundy, a na fotografiach zostają utrwalone na zawsze. Czy takie przedstawienie sesji rodzinnej podoba Ci się bardziej, niż skojarzenia z początku tego wpisu? Mam nadzieję, że tak, bo osobiście właśnie to najbardziej pokochałam w fotografii lifestyle!

Bardzo mocno wierzę w to, że zdjęcia to coś więcej niż tylko ładne obrazki. To okruchy czasu zamknięte w kadrze. Chwila utrwalona na zawsze, która w ułamku sekundy może przywołać uczucia, które towarzyszyły nam w momencie, gdy naciskany był spust migawki.

Z Sylwią, Grześkiem i ich córeczkami spotkaliśmy się, by utrwalić ich wspólny czas, a ich rodzinna sesja lifestyle jest najlepszym dowodem na to, że nie pozując, można sprawić sobie fantastyczną pamiątkę na lata!

Czy teraz już wierzysz, że sesje rodzinne mogą się odbywać bez typowego pozowania, a co za tym idzie – na luzie i bez stresu? 🙂 jeśli też chciałabyś tak fajnie spędzić czas ze swoją rodziną, daj znać – chętnie opowiem Ci o tym, jak mogłaby przebiegać Wasza sesja? 🙂