Domowa sesja ciążowa Agnieszki i Pawła – początek historii
To samo miejsce, ta sama rodzina i dwa spotkania rozdzielone jednym z najważniejszych momentów w ich życiu.
Z Agnieszką, Pawłem i Lolą spotkałam się najpierw podczas domowej sesji ciążowej. Towarzyszyło nam radosne oczekiwanie na pojawienie się Stefcia, a Lola – ich czworonożna przyjaciółka – oczywiście również znalazła swoje miejsce w tej historii.
Kilka tygodni później wróciłam do tego samego domu, tym razem już na sesję noworodkową.
Dwie sesje, jedna rodzinna opowieść
Bardzo lubię takie historie, bo zdjęcia wykonane przed i po narodzinach dziecka pięknie się uzupełniają.
Podczas pierwszego spotkania fotografujemy oczekiwanie, relację przyszłych rodziców i codzienność tuż przed zmianą. Na kolejnym dokładnie ta sama przestrzeń wygląda już inaczej – pojawia się nowy człowiek i zupełnie nowe emocje.
Dopiero oglądane razem fotografie pokazują, jak wiele zmieniło się w tak krótkim czasie.
Jeśli chcesz zobaczyć drugą część historii Agnieszki i Pawła, zajrzyj do ich domowej sesji noworodkowej.
Sesja ciążowa jako początek większej historii
Nie trzeba oczywiście od razu planować dwóch spotkań, ale jeśli zależy Ci na zachowaniu zarówno czasu oczekiwania, jak i pierwszych chwil po narodzinach dziecka, takie połączenie tworzy wyjątkowo spójną pamiątkę.
Jeśli chodzi Ci po głowie podobna historia, zobacz, jak wyglądają moje sesje ciążowe. Chętnie pomogę Ci zaplanować pierwszą część Waszej opowieści.























