Minimalistyczna sesja ciążowa w studio – historia Kamili i Daniela
Moja mama zwykła mawiać, że elegancja tkwi w prostocie. I dokładnie ta myśl przyświecała Kamili, gdy napisała do mnie ze swoim pomysłem na sesję ciążową.
Zależało jej na jasnych, eleganckich i ponadczasowych zdjęciach, ale jednocześnie bez wymyślnych póz i nadmiernej stylizacji. Miało być prosto, naturalnie i z klasą.
Kiedy przeczytałam, jaki efekt chciałaby uzyskać, od razu pomyślałam o Cinta Studio – jasnej przestrzeni z białą cykloramą i dużymi loftowymi oknami. Dla tej koncepcji okazało się idealnym wyborem.



Prosta stylizacja, ale bardzo osobista historia
Ta sesja była ciekawa jeszcze z jednego powodu. Kamili zależało na klasycznych kadrach, ale chciała również subtelnie nawiązać do zawodu Daniela, który jest żołnierzem.
Mundur stał się więc jednym z elementów stylizacji. Nie dominował zdjęć, ale sprawił, że część kadrów nabrała bardziej osobistego charakteru i opowiadała właśnie ich historię.
Przed spotkaniem przygotowałam tablicę inspiracji, dzięki której mogliśmy wcześniej ustalić klimat zdjęć i kilka zestawów ubrań. Na miejscu zostało już tylko wykorzystać światło, przestrzeń i emocje pomiędzy przyszłymi rodzicami.
Minimalistyczne studio nie oznacza sztywnych zdjęć
Proste tło bardzo dobrze sprawdza się wtedy, kiedy zależy nam przede wszystkim na Was.
Nie potrzebujemy rozbudowanej scenografii ani rekwizytów. Jasna przestrzeń pozwala skupić uwagę na sylwetce, gestach i relacji między przyszłymi rodzicami.
Jednocześnie sesja studyjna wcale nie musi oznaczać ustawiania się w kolejnych sztywnych pozach. Nadal zależy mi na naturalnych reakcjach i zdjęciach, które wyglądają jak Wasze, a nie jak odtworzony zestaw inspiracji z Pinteresta.
Jeśli bliskie są Ci naturalne zdjęcia, zobacz, jak wyglądają moje inne sesje ciążowe. Chętnie pomogę Ci wybrać studio i zaplanować zdjęcia w klimacie, który najlepiej do Ciebie pasuje.



























